Słowiańskie demony w bibliotece
W październiku nadarzyła się okazja, by porozmawiać o strachach, duchach i tajemniczych stworzeniach. Ale czy naprawdę trzeba szukać ich w amerykańskich opowieściach i przebierać się za czarownicę lub zombie, skoro słowiańskie wierzenia kryją w sobie nie mniej niezwykłe, a czasem znacznie bardziej przerażające postacie? Przekonali się o tym uczniowie klasy III ze Szkoły Podstawowej nr 21, którzy 27 października 2026 r. odwiedzili Filię nr 3 na Piaskach, by wyruszyć w podróż do świata słowiańskich demonów, straszydeł i dziwów.
Na początek wspólnie przyjrzeliśmy się dawnym wierzeniom naszych przodków. Zanim pojawiły się współczesne horrory, wampiry i filmowe potwory, ludzie tłumaczyli sobie niezrozumiałe zjawiska za pomocą niezwykłych opowieści. Wierzono, że w lasach, na bagnach, nad rzekami i na polach można spotkać istoty, z którymi lepiej nie zadzierać. Niektóre strzegły przyrody, inne sprowadzały nieszczęścia, a jeszcze inne potrafiły skutecznie odstraszyć każdego śmiałka.
Uczniowie poznali Strzygę, niebezpieczną istotę, która według dawnych wierzeń mogła powracać z zaświatów, by niepokoić żywych. Dowiedzieli się również, dlaczego Baba Jaga, tajemnicza mieszkanka leśnej chatki, budziła tak wielki strach i co wspólnego miała z opowieściami o zagubionych dzieciach. Nie zabrakło Leszego, niezwykłego ducha lasu, który potrafił zwodzić ludzi i sprawiać, że tracili drogę, ani Utopca – wodnego demona, którego lepiej było nie spotykać podczas samotnej wędrówki nad rzeką. Na koniec przyjrzeliśmy się Południcy, tajemniczej postaci pojawiającej się na polach w samo południe, przed którą szczególnie musieli mieć się na baczności pracujący w upale.
Każda z tych postaci miała własną historię, zwyczaje i słabości, a ich opowieści pokazywały, jak nasi przodkowie wyobrażali sobie świat pełen tajemniczych sił. Uczniowie przekonali się, że słowiańska demonologia to nie tylko straszne historie, ale także fascynująca część naszej kultury i wyobraźni. W końcu nie trzeba dalekiej podróży za ocean, by odkryć stworzenia, które potrafią przyprawić o dreszcze!
Spotkanie było okazją do wspólnego odkrywania zapomnianych legend i poznawania niezwykłych bohaterów dawnych wierzeń. Kto wie, może po tej lekcji niektórzy spojrzą nieco inaczej na ciemny las, szum rzeki albo pustą drogę w samo południe? Jedno jest pewne – słowiańskie straszydła mają naprawdę wiele do opowiedzenia.
Dziękujemy uczniom klasy III ze Szkoły Podstawowej nr 21 za wspólną wyprawę do świata dawnych wierzeń i tajemnic. Mamy nadzieję, że spotkanie rozbudziło ich ciekawość słowiańskimi legendami i pokazało, że rodzime opowieści potrafią być równie intrygujące jak historie o duchach i potworach znane z Halloween.
Tekst: Dominika Niezborała
Zdjęcia: Marta Szembek
