Z potrzeby serca - zapraszamy na wystawę malarstwa Ewy Dutkiewicz
Czasem w życiu pojawia się moment, kiedy odkrywamy w sobie coś zupełnie nowego. Tak właśnie było w przypadku Ewy Dutkiewicz — lokalnej artystki, której obrazy można podziwiać do 15.12.2025r w Filii nr 1 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie Wielkopolskim.
Pani Ewa zaczęła malować około dziesięciu lat temu, z pozoru przypadkiem. Chciała w ten sposób poradzić sobie ze stresem związanym z maturą córki. Farby i pędzle okazały się nie tylko sposobem na ukojenie emocji, ale też początkiem nowej, niezwykłej drogi.
Z czasem dołączyła do Inkluzywnej Pracowni Edukacji Artystycznej przy Miejskim Centrum Kultury, gdzie doskonaliła swój warsztat i odkrywała tajniki plam akrylowych. W domu zaczęła eksperymentować z farbami olejnymi, suchymi pastelami i szpachelką. Maluje tak, jak czuje, pod wpływem natchnienia, nie dyskutując ze sobą. Jak sama mówi: „Zobaczę coś i wiem, że muszę to namalować”. Ulubionym momentem tworzenia obrazu jest właśnie pomysł, pierwszy szkic i początkowy etap.
Jej obrazy to przede wszystkim pejzaże – pełne powietrza, przestrzeni i światła. Zaczynała od chmur, to one były głównym motywem kompozycji. Dół obrazu stanowił tylko dodatek. Dziś w jej twórczości można dostrzec góry, klify, kaniony, pola i łąki. Często pojawia się też motyw drogi – symbol życiowej podróży, odkrywania tego, co jeszcze nieznane. Ulubiony obraz Pani Ewy przedstawia niebieskie drzewa wzdłuż znikającego traktu – to metafora życia, w którym warto iść dalej, choć nie wiadomo, co czeka za zakrętem.
Sama nie lubi ciasnych pomieszczeń i małych powierzchni, dlatego w jej malarstwie dominują duże formaty. Początkowo była oszczędna w kolorach, dzisiaj wybiera bardziej nasycone barwy. Ale w dalszym ciągu w jej pracach ważną rolę odgrywają odcienie niebieskiego. „Nie wyobrażam sobie obrazu bez niebieskiego” – mówi artystka. To dla niej kolor wolności, spokoju i oddechu. I rzeczywiście – patrząc na jej prace, ma się wrażenie, że można odetchnąć pełną piersią.
Pani Ewa maluje zadaniowo, z pasją i zaangażowaniem – „dopóki nie padnie”, jak żartuje. Czasem brakuje jej czasu i staje przed dylematem – malować czy zająć się obowiązkami domowymi? W pandemii powstało wiele jej obrazów, a teraz marzy o emeryturze, która pozwoli jej całkowicie oddać się tworzeniu.
Uważa iż mit, że trzeba mieć talent – to nieprawda. „Jak chcesz malować, to maluj. Papier wszystko przyjmie. Raz wyjdzie lepiej, raz gorzej – ale będzie”. Dla Pani Ewy malowanie to nie tylko pasja, ale też forma medytacji i terapii. To moment wyciszenia, skupienia i bycia tu i teraz. Jej celem jest rozwój, chciałaby się ciągle doskonalić, wprowadzać nowe elementy. „Najgorsze to stanąć w miejscu”.
Wystawa prezentowana w bibliotece to zbiór jej pejzaży – od tych bardziej realistycznych po barwne, graficzne kompozycje. Zobaczymy tu m.in. majestatyczny Matterhorn, Wybrzeże Katedr, różne formacje skalne oraz niebo i łąki. Wszystkie obrazy łączy jedno – przestrzeń, która pozwala widzowi zatrzymać się na chwilę i po prostu… oddychać.
Serdecznie zapraszamy do obejrzenia wystawy prac Ewy Dutkiewicz w Filii nr 1 przy ulicy Kombatantów 2. To spotkanie z naturą, światłem i emocją – z malarstwem, które płynie prosto z serca.
Tekst i zdjęcia: Izabela Kryś

