Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

Kościoły w roli obronnych twierdz

Przyglądając się uważnie fasadom i ścianom kamiennych kościółków, zachowanych na ziemi lubuskiej czy na Pomorzu Zachodnim, zauważamy na nich ślady różnych późniejszych budowlanych interwencji. Ich bliższa analiza ukazuje nam charakter obiektów warownych. Dokumentują to wysoko umieszczone niewielkie otwory okienne, w późniejszych przebudowach powiększone; małe, potem powiększane, otwory drzwiowe, łatwe do zablokowania w razie oblężenia; zachowane, niekiedy wąskie, otwory strzelnicze czy wieże pełniące rolę obronnych baszt.

Za tym obronnym charakterem kryją się z jednej strony polityczne uwarunkowania okresu i miejsca ich powstawania, z drugiej zaś dramatyczne okoliczności narodzin wsi nowego typu.

Strażnice granic

Analizując czas i przebieg narodzin wielkich fundacji zakonnych, powstających na ziemi lubuskiej za sprawą darowizn Henryka Brodatego i Władysława Odonica, rzuca się w oczy ich zależność od toczonych właśnie wojen. Udział rycerstwa kraju w wojnach odbywał się na zasadzie zwołania zbrojnych przez tak zwane wici. W przypadku wyprawy obronnej czy zdobywczej po jej zakończeniu, po pozostawieniu w zdobytych czy odzyskanych grodach wzmocnionych załóg, jej uczestnicy wracali do swych domostw. Dla politycznego zademonstrowania swego prawa do opanowanej ziemi, niczym późniejszy symboliczny sztandar wbijany w ziemię zdobytych wysp, książę nadawał tę ziemię rycerzom lub zakonom do jej zagospodarowania i obrony.

Henryk Brodaty na ogół czynił to, poprzestając na publicznym słownym oznajmieniu, bo słowo wypowiedziane przez władcę miało rangę prawa. Natomiast Władysław Odonic swe darowizny potwierdzał wystawionym dokumentem. Obdarowani, budując na otrzymanych ziemiach kościoły, w obliczu niebezpieczeństwa ataku ze strony pokonanego wroga nadawali im zarazem formę granicznych twierdz. Dobitnie jest to widoczne w kaplicy templariuszy w Chwarszczanach, wzniesionej tuż na pograniczu z księstwem pomorskim.

Baszty obronne kaplicy w Chwarszczanach
Baszty obronne kaplicy w Chwarszczanach. (Rys. z folderu Projekt Chwarszczany Kampagne 2005)

 

Za taki kościół – pomnik politycznego panowania na określonym terytorium – można uznać także świątynię komandorii w Leśnicy, dziś Lietzen oraz świątynię w Lubiążu, jak nazywał się pierwotnie z woli Henryka Brodatego obecny Müncheberg. Były one symbolami władzy na tym terenie i strażnicami tamtejszego odcinka ziemi lubuskiej. W dokumencie lokacji powstających w tym rejonie wsi zawarto wymóg, który nakazywał kolonistom uczestnictwo w zbrojnej obronie stanu swego posiadania.

Najbardziej okazałą warownią znajdującą się w obrębie diecezji lubuskiej, a zbudowaną już w czasach panowania na ziemi torzymskiej margrabiów brandenburskich, był zamek joannitów w Łagowie. Ulokowany na usypanym wyniesieniu tuż przy przesmyku między dwoma jeziorami, wzbogacany z upływem lat o nowe dzieła obronne, strzegł na tym odcinku granicy Brandenburgii z Polską, co znamiennie uwidacznia do dziś Brama Polska obwarowanej handlowej osady.

Miejsca schronienia

Margrabiowie brandenburscy po roku 1249 na opanowanym wkrótce obszarze ziemi lubuskiej położonym na północ od Kostrzyna, gdzie z czasem powstała Nowa Marchia, proces kolonizacji zintensyfikowali, zakładając wsie i miasta. Mamy doniesienia z lat 1271–1272, w czasie których Wielkopolanie organizowali wyprawy zbrojne na Nową Marchię, mające na celu przeszkadzanie niemieckim zasadźcom w ich akcji kolonizacji tej ziemi.

Rocznik kapituły poznańskiej informując o jednej z nich, donosi o wysłaniu przez Bolesława Pobożnego swego bratanka, panicza Przemysława, za Noteć. Ten:

zebrawszy wojska polskie wraz z komesem Przedpełkiem, wojewodą wielkopolskim, i komesem Jankiem, kasztelanem kaliskim, którzy byli wtedy znaczniejsi w owym wojsku, najechał zbrojnie ziemie poza Drezdenkiem, które ojciec jego Przemysł przekazał był margrabiemu Konradowi, synowi margrabiego Jana z Brandenburgii, jako posag swej córki Konstancji. Gdy zapragnął splądrować wspomnianą ziemię, zbliżył się do pewnego zameczku (castello), który zbudował ów Konrad w wiosce (villa) zwanej Strzelce. Jego rycerze, jako sprawni i odważni, bez żadnych machin przystąpili do owego zamku z ogniem gwałtownym i wkrótce go zdobyli, a obrońców prawie wszystkich, jacy byli, zgładzili mieczem, oprócz kilku, jako jeńców wspomnianego szlachetnego panicza.

Potem mamy jeszcze między innymi doniesienie z roku 1278, w którym wyprawa księcia wielkopolskiego Bolesława Pobożnego na Nową Marchię dotarła aż pod Myślibórz, gdzie w miejscu zwanym Świętą Górą doszło do starcia z wojskiem margrabiów i zniszczenia Myśliborza, podczas którego spłonął akt lokacyjny miasta. Margrabiowie Albrecht III i Otto V szukali wtedy schronienia w Gorzowie.

Podobne wyprawy organizowane były przez Wielkopolan na położone za Wartą wsie ziemi torzymskiej. W tych warunkach mieszkańcy zakładanych kolonii budowanym przez siebie kościołom dodawali funkcje obronne, aby na wypadek napadu mieli się gdzie schronić.

Opisane wyżej zagony Wielkopolan nie wyczerpywały listy zagrożeń. Zapewne dawała o sobie znać także wierna wierze przodków miejscowa słowiańska ludność, nieprzychylna przybyszom i wprowadzanej przez nich religii, której te kościoły były symbolami.

Kilka dekad później, w następstwie wymarcia dynastii askańskiej margrabiów brandenburskich, nastąpił rozkład stworzonej przez nich Marchii z ziemiami leżącymi po obu stronach Odry.

Osłabienie państwa zaowocowało samowolą prywatnych wojen toczonych między sobą przez możne rody i miasta oraz obrosło degeneracją trwającego przez dziesięciolecia pospolitego bandytyzmu, uprawianego przez oddziały rycerzy-rabusiów grasujących także po wsiach.

Do tego doszły grabieżcze, niszczycielskie i zbrodnicze napady zagonów wojsk litewskich i polskich nasłanych w te okolice przez Władysława Łokietka w roku 1326, co zostało odnotowane w licznych przekazach klasztornych i miejskich kronik. Nawiązał do nich w następnym wieku Jan Długosz, zamieszczając w swym dziele pod tytułem Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego wpis następującej treści:

W czasie tej wyprawy barbarzyńcy walczący razem z Polakami dopuścili się wielu haniebnych czynów, znieważając kościoły Boże, klasztory i ich sługi, także dziewice i niewiasty. Król polski Władysław nie zabraniał bynajmniej tych świętokradczych i niegodziwych wybryków. Mordowano zarówno dzieci, jak starców.

W ścianie zbudowanego z kamieni formowanych w kwadry trzynastowiecznego kościółka w Radowie, znajdującego się w obrębie zespołu dóbr biskupów lubuskich, dostrzec można naprawiony później jej fragment wykonany już mniej starannie w innej murarskiej technice. Czy jest to ślad po tamtej wyprawie? Wiadomo, że jeden z jej zagonów grasował w tym rejonie.

fragment ściany kościoła w Radowie pokazujący uzupełnienie kamiennego muru
Ślad po zniszczeniach w ścianie kościoła w Radowie, naprawionych w okresie późniejszym

 

Łatwo zatem zauważyć, że ściany kamiennych obronnych kościółków kryją także dramaty najazdów rozmaitych wrogów, przed którymi tutejsi parafianie w ich świętych murach szukali schronienia.

Zbigniew Czarnuch

 

 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.