11.08.2008

SPOTKANIE Z MANUELĄ GRETKOWSKĄ W KSIĄŻNICY GORZOWSKIEJ

Książki Manueli Gretkowskiej znajdują się na listach bestsellerów i są szeroko komentowane, budząc gorące emocje. Jej proza, która bywa określana jako postmodernistyczna, feministyczna, metafizyczna, ale także skandalizująca – znalazła sobie szerokie i bardzo zróżnicowane grono czytelników, o czym można było się przekonać, na spotkaniu autorskim, które odbyło się 1 sierpnia br. w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gorzowie Wlkp. Powyższe spotkanie odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. Frekwencja na spotkaniu pozytywnie zaskoczyła organizatorów. Pomimo upałów, odbywającego się w Kostrzynie Woodstocku – na spotkanie z Gretkowską przybyło ponad 90 osób. Przeważała młodzież licealna i studenci, ale też nie zabrakło dorosłych miłośników prozy Gretkowskiej. Tak wysoką frekwencję można przypisać również kontrowersjom jakie towarzyszą autorce takich powieści jak: „My zdies’emigranty”, „Tarot paryski”, „Kabaret metafizyczny”, „Podręcznik do ludzi”, „Światowidz”, „Polka”, „Europejka” czy wydana ostatnio „Obywatelka”. Pani Gretkowska to osoba nietuzinkowa, pełna erudycji, o czym świadczą jej felietony zamieszczane w: „Elle”, „Cosmopolitan”, „Wprost”, „Polityce”, „Machinie”, czy w „Cogito”. Nie bez znaczenia, jak wynikało z pytań czytelników jest jej powieść pt. „Sceny z życia pozamałżeńskiego”, którą opublikowała razem z partnerem Piotrem Pietuchą. Dodać należy, że Pan Piotr był obecny na spotkaniu, jak również córka Pola. Uczestników spotkania interesowały tematy bardzo różnorodne: od czasów emigracyjnych Gretkowskiej, nastawienia do krytyków, ulubionych pisarzy polskich i obcych, po epizody związane z „Brulionem” i z osobą Józefa Czapskiego. Pytano też o ”Polkę„ i o córkę Polę. Pisarka chciałaby, aby jej dziecko było szczęśliwe i wybrało zawód, dzięki któremu realizowałoby swoje marzenia. Gretkowska potwierdziła również prawdę oczywistą, że najważniejsze w życiu jest zdrowie, do którego trzeba mieć talent. Szereg pytań związany był również z działalnością polityczną autorki. Czytelników interesowało, dlaczego osoba spełniona twórczo, z wymarzonym ogniskiem domowym: kominkiem oraz kapliczką z Chrystusem frasobliwym zajęła się polityką. Pisarka uzasadniała własny wybór, odwołując się do swojego pobytu we Francji, a zwłaszcza w Szwecji, gdzie miała okazję zaobserwować, jak żyją kobiety. Te lekcje demokracji i doświadczenie tego, jak można godnie żyć, jak realizować aspiracje oraz bez zagrożeń finansowych wychować dzieci, nie rezygnując z tego, co określa się równością w wynagrodzeniu, równością w dostępie do stanowisk zawodowych oraz równością we wszelkich aspektach życia społecznego i politycznego skłoniły ją do założenia Partii Kobiet. O tym jak wygląda polityka „od kuchni”, jakie jest w niej miejsce dla kobiet i dlaczego tak trudno w Polsce zrobić coś sensownego opisała autorka w pełnym przenikliwych obserwacji dzienniku, wydanej niedawno „Obywatelce”. Pisarka porównała również literaturę do sztuki, a sztuka to wolność wyrażania tego, co chcemy, gdyż Gretkowska, jak sama podkreśliła, za najważniejsze uważa intelektualną swobodę wypowiedzi. Spotkanie przedłużyło się do trzech godzin. Na zakończenie ustawiła się kolejka po autografy. Z każdym czytelnikiem pisarka zamieniła kilka zdań. Wielką niespodzianką było również złożenie przez panią Manuelę autografu, na pracy magisterskiej, jednej z czytelniczek, której tytuł brzmiał : „Tarot paryski jako przykład prozy postmodernistycznej”. Były też pamiątkowe zdjęcia. Gretkowska podczas spotkania dała się poznać jako osoba niezwykle otwarta, szczera, cierpliwa i życzliwa.

Ewa Troczyńska-Porada